HIRO Aero

Tym razem mamy okazje przetestować dla Was najtańszą mysz z oferty gamingowej marki od NTT System. HIRO Aero kosztuje poniżej 40 zł, więc jest dostępniejsza cenowa dla większej ilości graczy. Sprawdźmy co otrzymujemy za tą cenę.

Specyfikacja

Zacznijmy standardowo od specyfikacji. HIRO Aero to mysz optyczna, posiada czteropoziomową regulację rozdzelczości – od 600 do 2400 dpi. Częstotliwość odświeżania wynosi 4500 fps. Żywotność przycisków producent szacuje na 5 milinów kliknięć. Aero tak jak wszystkie pozostałe modele HIRO komunikuje się z komputer za pomocą interfejsu USB 2.0. Mysz nie posiada dedykowanych sterowników.

Budowa i design

Trzeba przyznać, że jak tak tanią mysz HIRO Aero robi dobre pierwsze wrażenie. Ciemna powierzchnia myszy jest matowa, podobnie jak w modelu HIRO Gecko, natomiast boki są chromowane. To właśnie ten imitujący metal materiał psuje lekko wrażenia wizualne. Miłym dodatkiem jest gumowa powierzchnia na nas kciuk, poprawia to przyczepność myszy do dłoni. Powyżej znajdują się dwa przyciski: do przodu i do tyłu. Rolka lekko wystaje ponad powierzchnie przycisków i niewątpliwie jest jedną ze słabszych stron tego modelu. Kółko chodzi bardzo niepewnie, trudno je wyczuć. Wciśnięcie rolki wymaga nieco więc siły niż w innych modelach. Poniżej scrolla znajduje się podświetlany przełącznik dpi.

HIRO Aero posiada efektowne podświetlenie w kolorze zielonym. Od spodu diody oświetlają powierzchnie, na której nasz gryzoń pracuje. Podświetlane jest również logo HIRO. Przycisk dpi zmienia kolor w zależności od wybranej czułości: zielony odpowiada najniższej wartości, następnie mamy pomarańczowy, niebieski i fioletowy dla 2400 dpi. Dioda to nie zawsze dobrze komponuje się z dominującym zielonym podświetleniem.

Od spodu mysz posiada gumowe ślizgacze. Porównując do innych modeli aero po podkładce nie przesuwa się gładko. Czuć wyraźne szuranie myszy o powierzchnie, na której pracuje.

Mysz przeznaczona jest dla praworęcznych użytkowników. Dobrze się ona trzyma w dłoni. Ergonomia myszy jest dobra. Na szczęście producent mimo niskiej ceny nie oszczędził na przewodzie, który jest w oplocie oraz posiada filtr magnetyczny, a jego długość wynosi 1,5 m.

Podsumowanie

HIRO Aero to nie jest mysz bez wad. Słaba rolka, ślizgacze oraz moim zdaniem nie trafione chromowane boki to główne wady urządzenia. Nie da jednak się zaprzeczyć, że za tak niewielkie pieniądze otrzymujemy dość efektowny „gamingowy” produkt. Osobiście polecał bym jednak dołożyć parę złotych i kupić dużo lepiej wykonaną mysz HIRO Gecko.